Ból.
Szok.
Jeszcze raz ból.
Tak opiszę tę książkę, dlatego, że... Naprawdę mnie zraniła. Nie była to jakaś ambitna lektura, która by rozwaliła system, ale... Sama mam dylemat między #TEAM MAXON a #TEAM ASPEN ! Ale najpierw o czym jest książka:
Główna bohaterka America, mieszka w kraju, gdzie stan majątkowy określa się numerkiem. Ona jest Piątką - jedną z biedniejszych. Jest zakochana w Aspenie, chłopaku, który jest Szóstką, co stanowi dodatkowy problem. Pewnego dnia, do jej domu przychodzi list informujący o Eliminacjach. Dziewczyna nie chcę w nich uczestniczyć, bo to taki jakby konkurs na żonę, dla księcia Maxona. Kłóci się z matką, ale za namową swojego chłopaka zgadza się ( bo on nie dałby sobie spokoju gdyby straciła przez niego szansę na lepsze życie 😒 ) Ami będąc pewna, że nie zostanie wylosowana w początkowej fazie rywalizacji i nie pojedzie do pałacu, wypełnia arkusz. W tym czasie Aspen, jest wściekły na to, że nie może zapewnić jej dobrobytu i... Rozstają się. Potem okazuje się, że została wybrana na jedną z 35 kobiet, mających zamieszkać w pałacu na czas Eliminacji.
I teraz moje odczucia:
Na początku, byłam po stronie Aspena (tym bardziej, że ma wygląd Percy'ego Jacksona) Potem byłam wściekłą, że z nią zerwał, ale nadal im kibicowałam, ale w końcu pojawił się Maxon... I teraz mam chyba większy dylemat niż Ami, bo nie wiem, którego wybrać. Zważając na to, że Aspen w końcu przyjechał do pałacu jako gwardzista i wyznał jej miłość... (Sorry, za spojler)
No po prostu nie wiem! I to jest ten ból o którym pisałam na początku!
Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Jest idealna zarówno na początek lata jak i na zimę lub inną porę roku, ale jak do niej usiądziesz, to możesz nie przespać nocy, żeby ją skończyć. Ja z niecierpliwością czekam, aż przyjdzie do mnie drugi tom tej serii i bardzo polecam!
Gdy spytałam na grupie "Okładkowe sroki", utworzonej przez BookReviews by Anita, co powinnam czytać najpierw z mojej listy? Na "Rywalki" było najwięcej głosów.
Jak widać nie bez przyczyny 😉😊
Lociak
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Recenzja "Lalkarza z Krakowa" R. M. Romero
Czuję się dumna, że zagraniczny pisarz stworzył opowieść, której akcja dzieje się w Polsce 😊Dodatkowo w mieście leżącym niecałe dwie godzi...
-
Na prośbę mojego czytelnika, a także kolegi z wattpada, postanowiłam zrobić recenzję, jego opowiadania. Przyznam, że trochę bałam sie takieg...
-
Przeglądałam tak sobie filmy booktuberów i natknęłam się na tagi. Pomyślałam (tak, zdarzają się takie sytuację, w których myślę 😉 ) że w ...
-
Skoro minęły już prawie dwa tygodnie odkąd skończyłam czytać tą książkę, chyba ochłonęłam już na tyle, by napisać recenzję, choć i tak wiem,...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz