Bo kto powiedział, że nie można robić TAG'ów bez nominacji?
Znaleziony na kanale Anity z Book Reviews TAG książkowy, w którym odpowiadam na pytania z serii "Co wolę?" Ponieważ dawno nie było recenzji, a do skończenia "Cienia Rycerza" którego obecnie czytam jeszcze trochę mi zostało, postanowiłam pośmiać się trochę. Ostatnio naprawdę nieźle się bawiłam robiąc tutaj RICK RIORDAN TAG, więc w sumie, dlaczego nie kolejny?!
ZACZYNAJMY!😀
1. Czytać tylko trylogie, czy tylko powieści jednotomowe?
Wolę czytać obie te rzeczy! Albo serie! A tak poważnie... Myślę, że tylko trylogię, bo na mojej liście książek do przeczytania, jest zdecydowanie więcej tego typu pozycji niż jednotomówek, choć szybko się nudzę jeśli chodzi o historię złożone z kilku części. Mimo wszystko wybieram te pierwsze.
2. Czytać tylko autorki, czy tylko autorów?
Rany... Z racji iż zostało mi jeszcze kilka książek Wujka Ricka, to odpowiem, że tylko panów... Dodatkowo John Green, którego styl pisania i powieści tak bardzo skłaniają do przemyśleń i trafiają w sedno moich myśli... Nie byłabym w stanie zrezygnować z tej dwójki. Kobiety nieraz za bardzo rozpisują się nad pewnymi wątkami, które mnie nudzą. Nie znoszę książek o typowym romansie niegrzecznego chłopca z grzeczną dziewczyną, chyba że autorka wrzuciłaby do środka trochę czegoś innego. Odświeżyła jakoś ten schemat, który jest całkiem dobry jednak ilość powieści opierających się na tym samym jest przerażająca i dlatego mam do nich tak negatywne nastawienie.
3. Wolisz kupować książki tylko w empiku, czy tylko na stronach internetowych?
Ja generalnie lubię mieć książkę od razu w ręce i nienawidzę czekać na przesyłkę. Z drugiej jednak strony w internecie mamy różne mega promocje, takie jak na przykład u wydawnictwa Galeria Książki, gdzie kupiłam za piętnaście złotych całą trylogię kryminalną Riordana, więc mój portfel podpowiada mi, że jednak internet 😂😂
4. Wolisz, żeby wszystkie książki zostały zekranizowane, czy żeby przekształcono je w serial?
Ani to, ani to... Jeśli jednak muszę wybrać, obawiam się, że film wygrywa, gdyż jest krótszy i szybciej obejrzałabym więcej. Z drugiej strony w serialu można pozwolić sobie na szczegóły, o które nie da się zadbać przy 120 minutach do dyspozycji...
5. Wolisz czytać pięć stron dziennie, czy pięć książek tygodniowo?
Tak dużo książek... Tak mało czasu... Oczywiście, że wolę czytać pięć książek tygodniowo, co nie jest możliwe, bo czytam w ślimaczym tempie, ale o ile szybciej mogłabym wstawiać recenzje na bloga... Marzenia...
6. Wolisz być profesjonalnym recenzentem, czy autorem?
Jak wiecie moja debiutancka powieść miała premierę już ponad rok temu i ja nie przestałam pisać, tylko to wydawnictwo trudniej znaleźć... Lubię czytać książki i o nich rozmawiać, ale nie wiem, czy jest to coś, co mogłabym robić jako zawód... Może kiedyś się o tym przekonam, bo w sumie dlaczego by nie robić i tego i tego? Uwielbiam Targi Książki i tego rodzaju imprezy, spotkania z autorami i tą całą atmosferę, więc na pewno nie zrezygnuję z tego łatwo.
7. Wolisz czytać 20 ulubionych książek w kółko, czy cały czas sięgać po nowe?
Czy druga opcja oznacza, że już nigdy nie mogłabym przeczytać Percy'ego? Nie wiem... Chciałabym na pewno jeszcze raz przeczytać kiedyś "Papierowe Miasta" ponieważ niesamowicie utożsamiam się z głównym bohaterem, ale nie mogę się zatrzymać na tych kilku, kiedy cały czas powstają coraz lepsze książki! Nawet nie ma takiej opcji!
8. Wolisz być bibliotekarką, czy sprzedawcą książek?
Z racji, iż mam alergię na kurz, który chcąc nie chcąc siedzi w książkach, pewnie sprzedawcą książek, ale takim, który może doradzić w zakupie i ogólnie pogadać trochę. Organizowałabym w sklepie jakieś spotkania z autorami i inne takie...
9. Wolisz czytać tylko książki fizyczne, czy ebooki?
Łatwe. Mój wzrok szybko się męczy kiedy patrzę w ekran, nawet taki dostosowany - jak w czytnikach. Z resztą to nie to samo, co dotknąć książkę, okładkę, poprzewracać strony... Nic też nie zastąpi zapachu nowej książki, także zdecydowanie to pierwsze.
To by było na tyle. Jestem dumna, że wytrwałam do końca, bo jest już dość późno, a ja gdy jestem zmęczona, potrafię pisać bzdury...
Do następnego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Recenzja "Lalkarza z Krakowa" R. M. Romero
Czuję się dumna, że zagraniczny pisarz stworzył opowieść, której akcja dzieje się w Polsce 😊Dodatkowo w mieście leżącym niecałe dwie godzi...
-
Na prośbę mojego czytelnika, a także kolegi z wattpada, postanowiłam zrobić recenzję, jego opowiadania. Przyznam, że trochę bałam sie takieg...
-
Przeglądałam tak sobie filmy booktuberów i natknęłam się na tagi. Pomyślałam (tak, zdarzają się takie sytuację, w których myślę 😉 ) że w ...
-
Skoro minęły już prawie dwa tygodnie odkąd skończyłam czytać tą książkę, chyba ochłonęłam już na tyle, by napisać recenzję, choć i tak wiem,...