Jest wiele różnych cytatów wyrażających opinię ludzi na temat czytania. Brzmią one mniej więcej na tą samą melodię, np: "Czytając podróżujemy do różnych, nieznanych światów" czy też "Czytając żyjesz podwójnie..." bla, bla, bla... Nie chodzi o to, że się z nimi nie zgadzam. Zgadzam się. Po stokroć się zgadzam! Ale nie możemy wciskać tego na siłę innym, wywieszając plakaty na szkolnych korytarzach. Takimi słowami zrażamy ich do sięgnięcia po jakiś tam głupi "Pamiętnik nastolatki" a co dopiero po ambitniejszą lekturę...? W naszych czasach ludzie mało czytają. Nie mówię tu o nastolatkach, bo tu co drugi sięga z własnej woli po fantastykę (ja! ja! ja!) lub jakieś tępe romansidło. Chodzi mi o ludzi dorosłych. Dlaczego?
a) przez brak czasu
b) zrażenie w młodości nudną szkolną lekturą
c) brak środków (mimo bibliotek nie odnajdziemy tam wszystkich pozycji, a książki bywają drogie)
I na to nic nie poradzimy. Bo choćbym mówiła mojej mamie po tysiąc razy dziennie, że ta książka rozwala mi mózg i że powinna ją przeczytać i tak po nią nie sięgnie. Chociaż nie. Sięgnie i odłoży po rozdziale stwierdzając, że chce jej się spać.
To samo w przypadku mojej przyjaciółki, Pati. Pożyczyłam jej książkę, z nadzieją że je się spodoba. Nie tknęła jej przez długi okres czasu. Doszło nawet do tego, że słuchałam dwie godziny przez telefon jak czyta jeden rozdział bo stwierdziła, że "WOLI CZYTAĆ NA GŁOS" Wyszło na to, że oddaje mi książkę kończąc na rozdziale przy, którym była ze mną.
Wiem, że pewnie połowa osób już dawno przestała czytać (o ile w ogóle zaczęła) ale to naprawdę smutne, zwłaszcza dla książkocholików. Fajnie jest móc się podzielić przeżytą historią, poznanymi bohaterami i emocjami związanymi z wątkami. Niektórym wydaje się, że czytanie jest dla ludzi, którzy nie mają własnego życia, nudzą się całymi dniami, sami w domu, ale to nie prawda. Czytać może każdy. Nawet najbardziej zapracowana osoba na świecie, jeśli tylko wciągnie ją fabuła i to właśnie jest najbardziej niesamowite.
Tyle chciałam wam dzisiaj przekazać. Mam nadzieję, że mimo mojego rozpisania nie umarliście z nudów.
Lociak
PS: Powinnam wstawić jeszcze jakieś głupie motto w stylu "Czytaj! Będziesz mądrzejszy" ale nie widzę w tym sensu... Chociaż... To przyciągnie wzrokowców! Proszę! 😊
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Recenzja "Lalkarza z Krakowa" R. M. Romero
Czuję się dumna, że zagraniczny pisarz stworzył opowieść, której akcja dzieje się w Polsce 😊Dodatkowo w mieście leżącym niecałe dwie godzi...
-
Na prośbę mojego czytelnika, a także kolegi z wattpada, postanowiłam zrobić recenzję, jego opowiadania. Przyznam, że trochę bałam sie takieg...
-
Przeglądałam tak sobie filmy booktuberów i natknęłam się na tagi. Pomyślałam (tak, zdarzają się takie sytuację, w których myślę 😉 ) że w ...
-
Skoro minęły już prawie dwa tygodnie odkąd skończyłam czytać tą książkę, chyba ochłonęłam już na tyle, by napisać recenzję, choć i tak wiem,...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz