Mówiłam, że Porwana Pieśniarka jest super?
Cofam to.
Ukryta Łowczyni bije ją na głowę!
Gdy Cécile de Troyes przyjeżdża do Trianon ma tylko jeden cel. Wypełnić obietnicę króla i zabić czarownicę, by ocalić torturowanego przez własnego ojca Tristana. Dziewczyna posuwa się do okropnych rzeczy, których sama się brzydzi by tylko wytropić Anushkę. Niestety więżąca trolle pod Samotną Górą czarownica, wie że Cécile na nią poluje, a co najgorsze... Pomaga jej małżonka reganta.
Pełen zaskakujących zwrotów akcji drygi tom trylogii "Klątwy" zapiera dech w piersiach. Ciężko oderwać się chociażby na chwilę od pełnych intryg przygód Tristana, których było od groma w tej części. Następca tronu jest oficjalnie moją ulubioną postacią. Jego polany i próby oszukania króla są przemyślane oraz ciekawe, do tego stopnia, że sama chcę wiedzieć, czy mu się uda. Dodatkowo jest opanowany, dzięki czemu nie działa pochopnie z wyjątkiem jednego razu, kiedy przez pomyłkę zabija nie tą osobę, co trzeba... Sorki za spojler 😉
Co do głównej bohaterki, nie irytowała mnie, co już jest plusem. Niektóre jej działania były głupie i nieco bez sensu, ale i tak byłam w ciężkim szoku, kiedy to co podejrzewałam okazało się prawdą. Już myślała, nie... Nie możliwe... A potem nagle BOOOM! Prawda uderzyła we mnie tak, że musiałam na chwilę zamknąć książkę i pogapić się bez sensu w ścianę 😂
Były momenty w których nieco się bałam, ale był też momenty kiedy śmiałam się pod nosem. Bardzo podobała mi się relacja Chrisa i Tristana, którzy w pierwszej części skakali sobie do gardeł, a teraz zostali przekomarzającymi się kumplami 💗
To co się zdarzyło przez te ponad pięćset stron... Ile fajnych postaci zginęło... Co prawda były to postacie poboczne, do których nie żywiłam żadnych uczuć, ale było mi szkoda Cécile i Tristana gdy tracili przyjaciół. Wszystko to sprawiło, że po prostu muszę przeczytać trzecią część! W dodatku te boskie okładki od Galerii Książki!
A teraz trochę o czymś innym!
Byłam na WTK 2018 i udało mi się zdobyć kilka ważnych dla mnie podpisów. Między innymi Alwyn Hamilton, która była na stadionie króciutko i bardzo bałam się, że nie zdążę. Poznałam przesympatyczną autorkę książki Dance, Sing, Love Miłosny Układ, której podarowałam swoją książkę. Mam nadzieję, że spodoba ci się Wybrana, Layla 😚
Zdobyłam także autograf pana Mroza, ale myślę że na temat całych Targów rozpiszę się w osobnym poście! To na razie tyle z mojej strony!
Do następnego!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Recenzja "Lalkarza z Krakowa" R. M. Romero
Czuję się dumna, że zagraniczny pisarz stworzył opowieść, której akcja dzieje się w Polsce 😊Dodatkowo w mieście leżącym niecałe dwie godzi...
-
Na prośbę mojego czytelnika, a także kolegi z wattpada, postanowiłam zrobić recenzję, jego opowiadania. Przyznam, że trochę bałam sie takieg...
-
Przeglądałam tak sobie filmy booktuberów i natknęłam się na tagi. Pomyślałam (tak, zdarzają się takie sytuację, w których myślę 😉 ) że w ...
-
Skoro minęły już prawie dwa tygodnie odkąd skończyłam czytać tą książkę, chyba ochłonęłam już na tyle, by napisać recenzję, choć i tak wiem,...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz