Witam z powrotem!
Żyję, nie umarłam, jestem i... Wracam do blogowania!
Po, co?
Tak po prostu, żeby nie zapomnieć o książkach, które już czytałam i... żeby pamiętać, czy było warto 😀
Okay... To może najpierw małe sprostowanie... Dużo się działo. Tak, wiem, że często usprawiedliwiam się w ten sposób, ale taka prawda 😂 W końcu byłam w Pytaniu na Śniadanie! Ale o tym może innym razem.
W końcu to nie blog autorski, ale blog o książkach (nie moich)
Tym więc jakże błyskotliwym i pozostawiającym niedosyt wstępem, przechodzimy do recenzji.
No to tak: Mimo, że czytałam tą książkę już jakiś miesiąc temu, mam na jej temat co nieco do powiedzenia, ale najpierw tradycyjnie link do opisu Fatalna Lista
Pierwsze, co zaskakuje w tej powieści to narracja z perspektywy ośmiu głównych bohaterek. Każda z nich ma inne problemy, które wzmacniają się pod wpływem znalezienia się na Liście. Dla jednych jest to zaszczyt, dla innych najgorsza obelga. Co mi się podobało, to fakt, że problemy nastolatek nie są wyssane z palca. One faktycznie istnieją! Jedne bohaterki polubiłam bardziej, inne mniej, ale ostatecznie wszystkim współczułam. No może prócz jednej....
Osobiście nie mam pojęcia, co bym zrobiła, gdyby ktoś wybrał mnie najpaskudniejszą z całego roku. Moja noga chyba więcej by nie stanęła w szkole. Jednakże gdybym była w grupie najładniejszych... Oj, byłby zaciesz. No bo umówmy się... Każda dziewczyna chciałaby być tą najpiękniejszą w klasie! Choć książka ukazuje również ciemne strony, bycia ładną. Choćby to, że niektórzy mogą uważać cię za głupią lub pustą.
Książka zaskoczyła mnie pod koniec, bo w życiu nie pomyślałabym, że to właśnie ta dziewczyna sporządziła tegoroczną (ostatnią) listę. Z początku ciężko mi się czytało, ponieważ autorka ma naprawdę oryginalny styl, ale gdy już się przyzwyczaiłam, to naprawdę miło spędziłam czas.
To tyle na ten temat. Mam jeszcze do wstawienia rozdział na wattpada 😂😋
Książkę polecam miłośnikom intryg i typowych szkolnych dram 😂😂😂
Lociak
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Recenzja "Lalkarza z Krakowa" R. M. Romero
Czuję się dumna, że zagraniczny pisarz stworzył opowieść, której akcja dzieje się w Polsce 😊Dodatkowo w mieście leżącym niecałe dwie godzi...
-
Na prośbę mojego czytelnika, a także kolegi z wattpada, postanowiłam zrobić recenzję, jego opowiadania. Przyznam, że trochę bałam sie takieg...
-
Przeglądałam tak sobie filmy booktuberów i natknęłam się na tagi. Pomyślałam (tak, zdarzają się takie sytuację, w których myślę 😉 ) że w ...
-
Skoro minęły już prawie dwa tygodnie odkąd skończyłam czytać tą książkę, chyba ochłonęłam już na tyle, by napisać recenzję, choć i tak wiem,...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz