Tę książkę skończyłam czytać już jakieś dwa tygodnie temu (o ile nie więcej), ale z recenzją przychodzę dopiero dziś.
Dlaczego?
W zasadzie... Sama nie wiem.
Znów mogłabym zanudzać was przybliżeniem fabuły, ale... Od czego są linki?
[link]
No więc tak. Jak - choć trochę irytowała mnie jej odmienność na siłę - lubiłam Ami, bo w sumie była spoko wykreowaną postacią, miała tam jakiś swój system wartości, cechy itp. Tak, po przeczytaniu drugiego tomu
"Rywalek" myślałam, że ukatrupię Panią Cass.
O mój Boże! Kiedy główna bohaterka jest już zdecydowana, że daje Maxonowi szansę i liczymy na to, że fabuła posunie się odrobinę do przodu...Dup! Jest zamach. Wszyscy do schronu.
Kiedy główna bohaterka jednak zmienia zdanie i che być z Aspenem, ma ochotę opuścić rywalizacje i wracać do domu... Dup! Jest zamach. Wszyscy do schronu.
Mniej więcej tyle pamiętam z tej książki 😊
Ale jest chociaż jeden pozytywny aspekt tego wszystkiego: Zdecydowałam się na #TEAM MAXON
( no weźcie ojciec go bije i jest taki biedy bo całe życie spędził w zamku...)
No właśnie i pod koniec Ami zaczęła się rozkręcać, bawiąc się w Katniss Everdeen (o niej może innym razem) Mianowicie, chce znieść klasy i... Przez to Król znowu bije Maxia, a ona prawie wylatuje z pałacu.
Brawo Ami! 😉
Mimo wszystko i tak, chcę przeczytać trzeci tom! Bo w sumie to fajna książka, mimo powtarzającego się schematu w drugim tomie.
Maxon
Schron
Aspen
Schron
Maxon
Złapanie przyjaciółki na zdradzie księcia
Schron...
I tak dalej i tak dalej...
To na dziś tyle.
Do następnego!
Lociak
PS: Ja recenzuje książki innych, a inni recenzują moją! Oto pierwsza recenzja mojej książki!
Kto ciekawy, zapraszam recenzja
A tu można zamówić książkę 😉😀😊 kup książkę
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Recenzja "Lalkarza z Krakowa" R. M. Romero
Czuję się dumna, że zagraniczny pisarz stworzył opowieść, której akcja dzieje się w Polsce 😊Dodatkowo w mieście leżącym niecałe dwie godzi...
-
Na prośbę mojego czytelnika, a także kolegi z wattpada, postanowiłam zrobić recenzję, jego opowiadania. Przyznam, że trochę bałam sie takieg...
-
Przeglądałam tak sobie filmy booktuberów i natknęłam się na tagi. Pomyślałam (tak, zdarzają się takie sytuację, w których myślę 😉 ) że w ...
-
Skoro minęły już prawie dwa tygodnie odkąd skończyłam czytać tą książkę, chyba ochłonęłam już na tyle, by napisać recenzję, choć i tak wiem,...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz